Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Melanie Marquis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Melanie Marquis. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2015

Melanie Marquis "Lammas. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto żniw"



"... Uśmiechnij się szeroko i przekieruj tę radosną energię poprzez łyżkę trzymaną w dłoni do samej zupy [...]" (s. 98)

Serii o sabatach ciąg dalszy. 

Musze powiedzieć, że kolejna książka z cyklu uległa lekkiej poprawie - wydawcy nie podali tych samych błędnych informacji jak to czynili w poprzednich częściach. Nie ma też linków do co poniektórych stron internetowych. Czyżby negatywne opinie o tych publikacjach zamieszczone na rzeczonych portalach wywarły jakiś znaczący wpływ na podjęcie takiej decyzji?

Nie wiele to zmienia. W kolejnej wydanej na polskim rynku pracy Melanie Marquis napisanej za pewne według wytycznych wydawców (tak podejrzewam) możemy sobie poczytać porady dla pań (dyskryminacja? Może nie, bo to i tak babska domena w zakresie magii, ezoteryki i New Age) o pieczątkach z ziemniaków (przypomina mi się nauczanie początkowe w szkole podstawowej, łeee), talizmanach z błota (zastanawiam się nad ich jakością i zastosowaniem - długo służyć właścicielowi nie mogą) i innych "cennych" poradach jak świętować Lammas. 

Jedyne co było warte uwagi to rozdział o historii tego święta i obchodach w poszczególnych krajach. 

Marne. Strata czasu. Nie polecam! 

sobota, 27 czerwca 2015

Melanie Marquis "Beltane. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto kwiatów"


Kolejna niewarta wiele pozycja z serii książek o pogańskich świętach wydanych przez Illuminatio. Tym razem pieczę nad sabatem powierzono Melanie Marquis. 

Dekoracji, potraw, rytuałów z użyciem kija od miotły ciąg dalszy ... 

Jak to bywa w tego typu bestsellerach autorka nie zaimponowała nikomu niczym szczególnym. No może obyczaje pogańskie dawnych kultur opisała zdecydowanie lepiej niż Blake czy Connor, unika np. ogólników w rodzaju "celtycki" pisząc dokładnie o każdym regionie, ale też nie zawsze. W tekście też napotkałem kilka specyficznych informacji. 

Dobrze, że w przypisie na stronie dwudziestej siódmej wyjaśnione zostało pojęcie "muchomor". Tłumaczenie terminów też średnie np. angielski wyraz "Heathen" określający współcześnie neopogan, którzy odwołują się do etosu dawnych wojów różnych kultur (m.in. wikingów, Celtów czy Słowian) jest tutaj przedstawiany jako "barbarzyńcy". No zgodnie z dokładnym tłumaczeniem to jest prawda, ale w kontekście w jakim użyła go Marquis warto by było doprecyzować, że chodzi o pewną inspirację dawnym pogaństwem, a nie rzeczywiste barbarzyństwo we współczesnym tego słowa znaczeniu. Ciekawe, że Święto Pracy 1 maja obchodzi się we Francji, jakby już w innych krajach tego nie było. Tłumacze książki nie zauważyli? 



Wzruszyły mnie informacje o obchodach Beltane w Limmerick w Irlandii. Ostatnimi czasy imigracja Słowian wpłynęła bardzo korzystnie na świętowanie w tamtym regionie.

Warto może przeglądnąć ciekawostki o obchodach Beltane przez dawnych pogan, a całą resztę tych wypocin można mierzyć skalą Cunninghama, Abyssa, Puziewicz, Silver RavenWolf i innych pięcioramiennych gwiazd wolnej neopoganki. 

środa, 26 listopada 2014

Melanie Marquis "Sekrety współczesnej wiedźmy. Jak stworzyć własny system magiczny i skutecznie z niego korzystać"


Melanie Marquis "Sekrety współczesnej wiedźmy. Jak stworzyć własny system magiczny i skutecznie z niego korzystać" to książka napisana przez eklektyczną wiccankę, w której autorka przedstawia rozmaite teorie na temat tego, jak działa magia i jak ją stosowano w różnych kulturach. No i rzecz jasna jak jej używać dziś wyciągając wnioski z doświadczeń innych. 

Stwierdzam, że byłby to kolejny element indeksu ksiąg zakłamanych, ale Marquis nie pisze nic o powielanych w setkach książek instruktażach rytuałów czarostwa. Akcent pada na teorię i historię. Dużo opisów magii rozmaitych ludów, plemion czy tradycji. Przepisy i porady na zaklęcia "poza kręgiem mocy": magia sznurów, magia gwoździ, magia styczności, magia homeopatyczna, maski, wabienie, odczynianie etc. 

Na dobrą sprawę osoby, które znają temat specjalnie się nie zachwycą niniejszą lekturą, ale same ciekawostki mogą sprawić, że czytelnik (a właściwie czytelniczka, bo tłumacz, który też fachowcem jak widać czasem w tekście nie jest, adresuje ją do pań) lekko wzbogaci swoją wiedzę albo sprawi sobie krótką powtórkę ze znanych dziedzin świata magicznego. Ciekawostki o zaklęciach Słowian sprawiły, że autorka pozytywnie u mnie zapunktowała. Trochę mnie (roz)smucił rozdział o magiji grupowej .... Wzruszają mnie też porady o tym, żeby nie krzywdzić zwierząt. 

Nie jest to jakieś arcydzieło, ale jako ciekawostka pójdzie. Jak na Studio Astropsychologii to naprawdę olbrzymie osiągnięcie ... 

Czy polecam? Tak w połowie.