niedziela, 11 czerwca 2017

Zuza Malinowska "Złoty wąż"


Niezwykłych losów bohaterów "Drzewa opowieści" ciąg dalszy.

Autorka wprowadza nas w następny etap dwóch przenikających się nawzajem światów - bajkowego oraz realnego, które w jej twórczości wywierają wzajemnie wpływ na siebie. Może pierwszym skojarzeniem, które nachodzi mnie po zapoznaniu się z tego typu fabułą jest film "Efekt motyla", w którym dokonywanie pewnych korekt w pamięci głównego bohatera modyfikuje całą  rzeczywistość. Tyle, że tutaj mamy to przedstawione za pomocą niezwykłego bajkowego świata i rozmaitych wydarzeń w różnych, barwnych wymiarach.

Podobnie jak w pierwszej części autorka wykorzystuje dużą ilość bogatego słownictwa i opisów. Z pozoru to wydaje się być nietrudną sztuką, ale przyznam szczerze przez ostatnich wiele lat mało książek, które miałem okazję przeczytać przedstawiłoby mi tyle bliskich pojęć, od muzycznych po kulinarne. Samym stylem pisania pracy Malinowska bardzo trafia mi w gust.

Identycznie jak w pierwszej części nie brakuje filozoficznych myśli i pytań, na które stara się odpowiedzieć główna bohaterka. Sprawy z pogranicza religii, metafizyki, filozofii splatają się w jedną całość kierowane przez uczucia, zwłaszcza miłość, która stanowi klucz do wszystkich wydarzeń.

Lektura niezwykła, choć jak to bywa w przypadku książek dla ambitniejszych ludzi, nie jest łatwa w odbiorze. Skłania do refleksji i w tym tkwi jej cały urok. Plastyczność opisów, głębia filozoficzna i niezwykłe perypetie głównych bohaterów (podobnie jak i bajkowych) sprawiają, że praca zasługuje na przynajmniej jedną z wielu nagród literackich przyznawanych w naszym kraju.

Gorąco polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz