piątek, 25 listopada 2016

Joanna Wawrzeniuk "Magia ochronna Słowian we wczesnym średniowieczu na ziemiach polskich"


"Magia ochronna Słowian we wczesnym średniowieczu na ziemiach polskich" to pierwsza od lat znana mi  praca poświęcona w głównej mierze praktykom magicznym dawnych Słowian.

Cieszę się, że od dłuższego czasu w końcu mam w ręku książkę będącą świetną kompilacją opublikowanego do tej pory materiału na temat religii naszych przodków wraz z odkryciami archeologicznymi oraz pewnymi jak dla mnie nowościami.

Czarów co niemiara. Lepszy podręcznik dla przeciętnego maga niż 99% publikacji na ten temat dostępnych w księgarniach na półkach z literaturą ezo. Dowiadujemy się wszystkiego o amuletach, piecu, kącie, progu, ognisku domowym, wypraszaniu zmarłych na tamten świat, magicznym budowaniu domu, ofiarach ze zwierząt, ludzi etc.

Autorka poruszyła większość tematów z popularnego zagadnienia magii ludowej. Opisała je bardzo rzetelnie. Podoba mi się także podejście do samej religii Słowian i zwracanie uwagi na geograficzne rozmieszczenie bogów czczonych w danych regionach; przeważnie badaczka nie popełnia tego samego błędu co rodzimowiercy i nie miesza wszystkiego wedle uznania, choć zdaje się zauważyłem kilka rzeczy, które poważnie mnie zastanawiały (jak zwykle nie zrobiłem notatek - mea culpa) ...

Jest to bardzo obszerna pozycja, Wawrzeniuk wykorzystała wiele cennych źródeł nie pomijając najważniejszych. Mnóstwo ciekawostek i szokujących informacji (żeby umierającego kłaść na ziemi by przyspieszyć jego zgon? Przecież to magiczna euatanzja!)

Książkę gorąco polecam wszystkim miłośnikom tematu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz