niedziela, 27 października 2013

Philip Heselton "Witchfather. A life of Gerald Gardner. Volume II: From Witch Cult to Wicca"



Ciąg dalszy następuje ...

A więc stało. Szczęśliwie dobrnąłem do końca tej podróży. Tym razem jednak było o wiele ciekawiej niż poprzednio. 

Dowiadujemy się znacznie więcej o kształtowaniu się tradycji gardneriańskiej niż to było powiedziane do tej pory. Więcej nazwisk ujawnionych, więcej szczegółów dotyczących historii. Więcej listów i rozważań.

Zaciekawiło mnie to, że jeden z pierwszych gardnerian, Szkot z pochodzenia, działał na rzecz nacjonalistycznej partii Szkocji i nawet opowiadał się za stworzeniem armii przeciwko Anglii. Nie można? A jednak można nawet i to - i znowu mój światopogląd, który wielu osobom wydaje się sprzeczny z wiccańskimi ideałami okazuje się być starą normą. Oczywiście nie mam w zamyśle tworzenia żadnej armii przeciwko Anglii, uprzejmie proszę nie łapać mnie za myśli.

Biografia jest świetnie przedstawiona, coraz więcej szczegółów układających te puzzle w jedną logiczną całość. Do niedawna można było pozostawać sceptykiem w kwestiach poznania całej prawdy na temat powstania religii wicca i jej rozwoju na przestrzeni lat. Teraz wydaje się to być całkiem realne. 



Panie Heselton! Świetna praca, jakich mało na tym świecie. Z czytym sumieniem należą się Panu publiczne pochwały, także wśród wiccan w innych częściach globu. 

Ocena 10/10

Krótko pisząc - należy, a nawet trzeba tę książkę przeczytać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz